kiedy nawozić dracenę i juke

Zefirynka

Temat: Mam jukę podobną do bramy triumfalnej
Michał Gancarski <wysyisb@-spamywasz-przegrywasz-.tlen.pl
wrote:


No właśnie. Wazelina za taki prezent od znajomej, bo wprowadzi
do
mieszkania trochę życia, a roślinka ładna (dzieci jeszcze nie
planuję). Ale - jak dbać o to zielone cholerstwo? Podlewać?
Ile?
Jakieś "odżywki do juki" wciskać w ziemię? SMP? Ludzie?


Nie bój się jej, to nieszkodliwe drzewko, doskonale znosi
podlewanie piwem, niepodlewanie (bo się zapomniało), czy nawet w
ramach dobrych chęci kupienie jej "jakiegoś" nawozu i wlania tak
mniejwięcej stukrotnej dawki z powodu niedoczytania etykiety.

J. (co jako stary kawaler też dostał w prezencie jukopodobną
dracenę jako pierwszy kwiatek w domu i nie zdołał jej wykończyć)


Źródło: topranking.pl/1742/mam,juke,podobna,do,bramy,triumfalnej.php


Temat: mączniak, mącznik??
Witam ponownie!
Objawy rzeczywiście wskazują na mączniaka prawdziwego, chorobę, która bardzo
rzadko atakuje rośliny o sztywnych woskowanych liściach. Przypuszczam, więc że
może to być dracena a nie juka lub roślina stoi w ciemniejszym miejscu i jest
na dodatek nawożona nawozami o dużej zawartości azotu, które powodują znaczny
przerost tkanek i podatność na wszelkiego rodzaju infekcje grzybowe. Porażone
liście powinno się usuwać a roślinę opryskać Bayleton 5 WP, Bravo 500SC,
Bioblatt 47 EC. Roślin nie nawozić oraz zapewnić im więcej świata la! (ale nie
wystawiać od razu na ostre słońce na balkonie – skutek odwrotny poparzenia
słoneczne!)
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,1840819,1840819,maczniak_macznik_.html


Temat: dracena
dracena
Nie wiem jak dokładnie nazywa się moja dracena, ale liście ma podobne do juki,
ale w kolorowe paski tzn. środek liścia jest ciemno zielony a brzegi
jasnozielone i między tymi kolorami są wąziutkie białe paski. Otóż, do tej pory
rosła ślicznie, poprzednią zimę przetrwała bez zarzutu, a teraz zaczęły
pojawiaś się na liściach podłużne ciemno brązowe plamy, bardzo szybko cały liść
jest tym zaatakowany. Nie widać żadnych szkodników ani w ziemi ani na roślinie.
Czytałam gdzieś że to może być skutkiem nadmiernego nawożenia, ale ja rzadko ją
nawożę. Podlewam także umiarkowanie, a roślina stoi na parapecie okiennym. Co
robić żeby nie zmarnowała się do końca ?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,803867,803867,dracena.html


Temat: czym nawozić jukę?
Jukę należy nawozić nawozem do roślin zielonych. Jest to nawóz
przeznaczony wyłącznie do roślin nie kwitnących m.in. monstery,
draceny, filodendrony, cissus i.t.p
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,79815953,79815953,czym_nawozic_juke_.html


Temat: nawóz
nawóz
szukam dobrego nawozu do kwiatów doniczkowych. mam raczej typowy "dorobek":
fikusy, palmy, draceny, juki, difenbachie.... Czy możecie polecic mi jakis
sprawdzony specyfik? Te które przetestowałam nie spełniaja moich wymagań
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,23256,30542892,30542892,nawoz.html


Temat: Dracena umiera....:(((
Po pierwsze to miejsce jest Ok. ponieważ draceny w przeciwieństwie do juk wcale
nie lubią bezpośredniego nasłonecznienia i dobrze rosną nawet w ciemniejszych
miejscach. Po drugie objawy które opisałeś to objawy tak zwanej zgnilizny
twardzikowej, która mogła już rozwinąć się w roślinach stojących kwiaciarniach.
Ponieważ nie widziałem jeszcze kwiaciarni w której rośliny mogą dobrze rosnąć
czekając miesiącami na klienta wszystkim polecam kupowanie roślin w pół drogi
czyli w hurtowniach takich jak Tomaszewski w Warszawie. W chorobie tej (nie do
uleczenia) grzyb uszkadza wiązki przewodzące wodę, łodyga staje się miękka,
liście żółkną i odpadają, aż końcu roślina zamiera. Infekcja pojawia się
głównie w zimie u roślin obficie podlewanych i stojących w chłodnych
pomieszczeniach. Pamiętajmy, że rośliny takie jak juki czy draceny otrzymane z
ukorzenionych łodyg mogą ulec infekcjom grzybowym w mokrej ziemi, gdyż w dolnej
części łodygi (tak jak i w górnej) znajduje się pozostała po jej odcięciu
ogromna rana. W to właśnie miejsce wnikają zarodniki grzybów, dlatego otrzymane
w ten sposób rośliny należy oszczędniej podlewać niż te pochodzące z nasion.
Podobnie jak o podlewaniu, tak i o nawożeniu często w pismach ogrodniczych
spotykamy nierzetelne informacje. Są pełne wspaniałych opisów, jak to świetnie
twoje rośliny będą rosły, gdy podlejesz je... – tu nazwa nawozu. Szkoda, że
czytelnicy nie zauważają, że na stronie obok jest zwykle reklama firmy
produkującej ten cudowny specyfik.
A teraz to, czego zwykle się nie pisze. Przenawożenie, czyli regularne
dostarczanie roślinie nawozu, którego nie jest w stanie spożytkować, jest
znacznie bardziej szkodliwe niż wyjałowienie gleby. Dotyczy to szczególnie
roślin rosnących na nieurodzajnych glebach, które właśnie dlatego zostały
wybrane do sprzedaży jako rośliny doniczkowe, gdyż nie wymagają regularnej
opieki! Podlewane bez względu na to, co się dzieje w doniczce i zasilanie co
tydzień nawozami niezależnie od tego, czy trzeba, czy nie trzeba, powoduje
zagłaskanie tych roślin na śmierć. Najlepiej o nich zapomnijmy, od czasu do
czasu zafundujmy prysznic, jak się nam przypomni, to podlejmy, a na co dzień
cieszmy się ich widokiem. Jeśli chcemy mieć roślinę, dookoła której trzeba
chodzić i zraszać ją co pięć minut, to kupmy widliczki - te dadzą nam popalić!
Teraz o podlewaniu. Pisałem już kilkadziesiąt razy – KWIATÓW nie podlewamy co X
dni i nie nawozimy raz na coś. Te opowieści spotykam w wielu pismach
ogrodniczych, których autorzy nie żądają sobie trudu, aby opisać czytelnikowi,
na czym polega prawidłowe podlewanie, lecz na pałę przepisują wiadomości z
książek wydanych 40 lub więcej lat temu. Podczas mojej pracy redakcyjnej rekord
pobił znamienity profesor, który do artykułu o storczykach dołączył rysunki
wykonane na podstawie zdjęć mikroskopowych zrobionych w 1902 roku! Czy Pani,
ucząc się jazdy samochodem, kupi sobie „Podręcznik powożenia” z 1936 roku, czy
też nowszy?
Rośliny podlewamy według ich zapotrzebowania na wodę. Takie jak juki dopiero
wtedy, gdy górna warstwa ziemi w doniczce przeschnie całkowicie (dalej
tłumaczę, dlaczego). W lecie, gdy roślina stoi na przewiewnych słonecznym
balkonie, może to być 2 razy dziennie, w chłodne dni, gdy pozostaje w
mieszkaniu - nawet co trzy tygodnie!
Parowanie wody to zjawisko fizyczne! Zależy ono od temperatury otoczenia,
rodzaju podłoża, wilgotności powietrza, ruchu powietrza w otoczeniu doniczki,
czy wreszcie od gatunku i wielkości rośliny (brzoza w słoneczny dzień
wyparowuje do 400 –tak, czterystu!- litrów wody, które musi pobrać korzeniami z
ziemi. W tym samym czasie kolumnowe kaktusy z Półwyspu Kalifornijskiego
kilkanaście do kilkudziesięciu litrów, chociaż ważą 50 razy więcej i rosną w
prawie dwa razy wyższej temperaturze! Jeśli rzeczywiście było podlewana co dwa
tygodnie to jest jeszcze pytanie czy dostawała wiadro wody czy też kubek?
Dla pocieszenia dodam że w przeciwieństwie do juk, draceny (nie liczę tu
draceny smoczej która obecnie nie jest już draceną) należy podlewać bardziej
obficie niż juki. Mimo dość podobnego wyglądu warunki w jakich rosną są inne i
należy też zapewnić im inną opiekę.
No to tak w skrócie było by chyba wszystko
Jurek

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,52136789,52136789,Dracena_umiera_.html


Temat: juka - wyschnięte liście - co zrobic, aby rosly
Witam na forum Gazety!
Może najpierw czy to juka czy dracena bo niestety tu często są pomyłki. Draceny
maja miękkie liście zwykle gładkie po brzegach liście juk są sztywne a gdy
dotkniemy palcem krawędzi szorstkie i wyraźnie piłkowane- można się skaleczyć.
Więc jeśli twoja roślina to juka czytaj dalej jeśli nie to napisz!
Jak wszystkie rośliny pochodzące z silnie nasłonecznionych terenów juki
potrzebują w mieszkaniu przede wszystkim bardzo słonecznych miejsc. Tolerują
również światło rozproszone, ale przebywanie z daleka od okna wyraźnie odbija
się na ich zdrowiu. Jeśli więc nie możemy zapewnić im słonecznego stanowiska,
kupmy lepiej dracenę, która zadowoli się mniejszą ilością światła. Juki lubią
ciepło, które dodatnio wpływa na ich wzrost, ale znoszą także bez szkody
temperaturę 5°C. Z tego powodu nadają się idealnie do dekoracji dużych
balkonów, tarasów oraz ogrodu. Możemy je tam przenieść już w końcu kwietnia i
pozostawić do pierwszych jesiennych przymrozków. Uwaga przy wystawianiu na dwór
wszystkie rośliny musimy przez około 2 tygodnie cieniować i przyzwyczajać do
słońca! Inaczej mogą się przypalić!
Jak wszystkie rośliny występujące na suchych, półpustynnych terenach, juki
dobrze znoszą brak wody i szybko gniją od jej nadmiaru. Dlatego należy je
podlewać oszczędnie i zawsze pozwolić ziemi przeschnąć przed kolejnym
podlaniem. Jest to podstawowa zasada uprawy roślin pochodzących suchych terenów
jak sukulenty i kserofity takie jak juka.
Juki w naturze rosną w nieurodzajnej ziemi o odczynie lekko zasadowym, dlatego
mieszanki do ich uprawy nie powinny zawierać torfu i innych dodatków
wpływających na kwaśny odczyn pH. Pamiętajmy też, że rośliny te nie lubią
nawozów zawierających dużo azotu; najlepiej stosować mineralne nawozy do
sukulentów. Jeśli chcemy użyć innych nawozów, zwróćmy uwagę, aby ilość azotu
nie była wyższa niż 180 mg/l (ta informacja jest zwykle podana na opakowaniu).
Jak już tu kiedyś pisałem jeśli roślinie żółkną a następnie opadają liście to w
roślinnym języku znaczy ( w wolnym tłumaczeniu) - CO DO CHOLERY CHCESZ ZE MNĄ
ZROBIĆ! – i jest pierwszą oznaką że w jej środowisku nastąpiła poważna zmiana
(My możemy jej nawet nie zauważyć!) która mocno zaszkodziła na zdrowiu. U juk
zwykle jest to pierwszy objaw, że z korzeniami dzieje się coś niedobrego.
Chociaż ziemia w doniczce jest wilgotna, jednak uszkodzony system korzeniowy,
nie pobiera wody. Roślinę należy przesadzić wtedy do nowej, suchej ziemi i
zacząć podlewanie dopiero po dłuższym czasie. Tu uwaga juki nie lubią
przesadzania i grzebania paluchami w korzeniach. Niestety żółkniecie liści jest
również objawem ich najpoważniejszej choroby zgnilizny twardzikowej, którą
powodują grzyby rozwijające się w zdrewniałej łodydze. Grzyb uszkadza wiązki
przewodzące wodę, łodyga staje się miękka, liście żółkną i odpadają i końcu
roślina zamiera. Pamiętajmy, że juki otrzymane z ukorzenionych łodyg mogą ulec
infekcjom grzybowym w mokrej ziemi, gdyż w dolnej części łodygi (tak jak i w
górnej) znajduje się pozostała po jej odcięciu ogromna rana. W to właśnie
miejsce wnikają zarodniki grzybów, dlatego otrzymane w ten sposób rośliny
należy oszczędniej podlewać niż te pochodzące z nasion.
Na koniec to o czym zwykle się nie pisze. Przenawożenie, czyli regularne
dostarczanie roślinie nawozu, którego nie jest w stanie spożytkować jest
znacznie bardziej szkodliwe niż wyjałowienie podłoża!!!!!!!1! Dotyczy to
większości roślin rosnących na nieurodzajnych glebach, które właśnie, dlatego
zostały wybrane do sprzedaży jako rośliny doniczkowe gdyż nie wymagają
regularnej opieki! Podlewane bez względu na to co się dzieje w doniczce i
zasilanie co tydzień nawozami trzeba czy nie trzeba powoduje zagłaskanie tych
roślin na śmierć. W jednym z wątków napisano, że roślina została olana i
wówczas wypuściła piękny odrost! Tak rośliny najlepiej rosną gdy poświęcamy im
minimum uwagi, ale za to uprawiamy je zgodnie z ich wymaganiami czyli na nasze
nieszczęście każdy gatunek inaczej.
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,6408787,6408787,juka_wyschniete_liscie_co_zrobic_aby_rosly.html


Copyright (c) 2009 Zefirynka | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.